Sezon rowerowy 2014 rozpoczęty

Nowy sezon rowerowy rozpoczęty 🙂 nie byłbym sobą gdybym nie uzupełnił mojego Speca i siebie w nowe akcesoria. Po pierwsze wiosną zakupiłem buty, ponieważ „cywilne” przestały wystarczać na trasach powyżej 100km, były po prostu niewygodne. Dodatkowo nie mając sztywnej podeszwy moje śródstopie dostawało nieźle w kość.

Wybór padł na obuwie Shimano SH-CT70. Buty Shimano bez blokowZdecydowałem się na nie mając na uwadze pozytywne opinie i trekkingową naturę, która pozwala na normalne chodzenie w czasie pomiędzy poszczególnymi etapami trasy. Z butami związana jest kolejna część historii, ponieważ kusiło mnie od pewnego czasu spróbowanie jazdy z pedałami SPD, sam może bym ich tak szybko nie kupił, ale zdarzyło się, że kolega po zeszłorocznym wypadku zwalił całą winę właśnie na mocowania SPD, a ponieważ zło trzeba unicestwić 😉 dostałem pedały SPD Shimano PD-M540 w prezencie. Dokupiłem bloki, ustawiłem tak, żeby było mi wygodnie, zapięcia SPD ustawiłem na najmniejszą siłę wypięcia  i czekałem na ładną rowerową pogodę. Z końcem kwietnia rozpocząłem próby bojowe z jazdą. Początkowo trenowałem na każdym kroku odruch wypięcia z pedałów i to oboma nogami, w zależności od potrzeby lewą lub prawą. Buty Shimano z blokamiPo przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów cofnąłem nieznacznie progi, ponieważ wydawało mi się, że są zbytnio przesunięte do przodu a przeczytałem kilka mądrych artykułów i postanowiłem poeksperymentować właśnie z ustawieniem bloków. Po 2 kolejnych zmianach znalazłem chyba optymalne dla siebie ustawienie. Po drodze wraz z szukaniem ustawień zacząłem zwiększać siłę wypięcia i w tej chwili ustawione jest na około 1/3 zakresu. Możliwe, że z czasem zwiększę siłę wypięcia, ale na razie wystarczy. Do tej pory przejechałem na pedałach SPD na szosie i w terenie około 450km i nie zaliczyłem upadku, więc szum wokoło SPD i upadków u mnie nie został stwierdzony i oby tak zostało.

W międzyczasie zabawy z SPD dwa elementy wyposażenia rowerowego dokonałyRekawice Spec żywota. Pierwsze były rękawiczki, które kupione w zeszłym roku w popularnym sklepie sportowym, nie wytrzymały i elementy żelowe zostały na dłoniach po ściągnięciu rękawic. Takim sposobem marketowe rękawice zostały zastąpione przez rękawice SPECIALIZED BG GEL. Zbyt krótko w nich jeżdżę aby coś napisać, ale pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne.

 

Torba na sztyce stara
Urwany zaczep torby

Kolejnym akcesorium, które nie wytrzymało mojego stylu jazdy była torba mocowana na sztycę a właściwie jej mocowanie. Torbę używałem okazyjnie zamiennie z torbą posdiodłową Speca w zależności od charakteru wycieczki rowerowej. Mocowanie puściło oczywiście w najsłabszym miejscu ale w niespodziewanym momencie.

 

Całe szczęście solidna torba ochroniła skutecznie swoją zawartość, gdy odpadała przy prędkości około 36 km/h. Zakładam, że początek katastrofy był w momencie przejazdu przez wertepy pareset metrów wcześniej a nierówność w ścieżce rowerowej dokończyła dzieła zniszczenia…

 

Tak oto pojawił się kolejny pretekst do zakupu nowego gadżetu. W moim przypadku posiadanie większej torby na niektóre wyjazdy jest konieczne a chcąc uniknąć zakupu bagażnika montowanego na stałe zdecydowałem się na zakup aluminiowego bagażnika na sztycę wraz z systemową torbą firmy Topeak – zobaczymy jak się sprawdzi ;).

 

Belki bagaznika dachowegoBelki bagaznika dachowego z mocowaniemSkoro piszę już o bagażniku odejdę trochę od wyposażenia rowerowego, no może nie do końca, gdyż mając na uwadze tegoroczne trasy do pokonania, które znajdują się w znacznej odległości od miejsca zamieszkania postanowiłem zaopatrzyć moją Mazdę w bagażnik dachowy Thule WingBar wraz z uchwytem ProRide 591 do przewożenia roweru. W momencie publikacji artykułu nie miałem jeszcze możliwości przejażdżki z rowerem na dachu, głównie z powodu parszywej i niesprzyjającej rowerowym wycieczkom pogodzie, więc pierwsze testy będą później. Może przyszły weekend. Jako wisienkę na torcie mając już dość cieknących bidonów dokupiłem dla testów bidon termiczny CamelbaK o pojemności 750ml. Jak na razie nic nie cieknie a system Jet Valve™ sprawdza się rewelacyjnie. Tak naprawdę jak wszystkie nowo nabyte elementy sprawdzą się będzie można powiedzieć po wykonaniu „rachunku sumienia” na końcu sezonu rowerowego, ale co będzie to będzie.

Tyle w temacie gratisowego lokowania produktów. Może któraś forma przyśle mi przynajmniej kubek do herbaty

BTW. przepraszam za jakość zdjęć, ale z braku czasu większość robiłem w biegu telefonem

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *