Fractal Design DEFINE R5

Z marką Fractal Design pierwszy raz spotkałem się już kawałek czasu temu, próbując dobrać do swojego zestawu właściwą obudowę. Niestety wtedy zdecydowałem się na innego producenta – SilentiumPC. Dopiero rok później składając zestaw dla znajomego, postanowiłem zaproponować mu obudowę Fractal Design DEFINE R4. Praktycznie od momentu kiedy obudowa wpadła w moje ręce pożałowałem, że nie wybrałem jej do własnego komputera i od tego momentu zafixowałem się na tą obudowę.

Niestety brak czasu, ciągłe wyjazdy i natłok zajęć w pracy odwlekł wszystko w czasie, co zresztą chyba wyszło mi na dobre. W końcówce 2014 roku Fractal Design wprowadził następcę modelu DEFINE R4 – model DEFINE R5, który jak sam producent reklamuje jest ewolucją, nie rewolucją. Niestety trochę naczekałem się na tą obudowę, ale w końcu dotarła.

Define_R5_box_front Define_R5_box_back

Zdecydowałem się zakupić model Titanium Gray bez okna. Sama obudowa jest dość ciężka, i stoi na wysokich nóżkach, które zakończone są miękką gumą, która powinna zmniejszyć przenikanie wibracji z obudowy na podłoże i odwrotnie. Dzięki właściwej wysokości nóżek uzyskujemy dość dużo miejsca na przepływ powietrza pod obudową.

Frontowy panel jest zamykany a drzwiczki można zamontować tak aby obudowa otwierała się w prawą lub lewą stronę. W moim przypadku drzwiczki wykończone są na kolor tytanowo szary i to jest jedyna różnica pomiędzy moją  wersją a wersją „Black”. Na górnej części panelu frontowego znajdują się złącza:

  • Wyjście słuchawkowe;
  • Wejście mikrofonowe;
  • Przycisk reset;
  • Przycisk załączenia;
  • Diody sygnalizujące pracę komputera i dysku;
  • Dwa porty USB 2.0;
  • Dwa porty USB 3.0;

Na plus względem posiadanej do tej pory obudowy jest wielkość i umiejscowienie przycisku reset, ponieważ do tej pory przy aktualnie posiadanej obudowie niejednokrotnie zdarzało mi się przypadkowo resetować komputer – do tego stopnia, że w pewnym momencie odłączyłem do całkowicie z płyty głównej. Należy zwrócić uwagę, na fakt, że porty USB 3.0 nie są standardowo niebieskie a czarne. Po otwarciu drzwiczek mamy do dyspozycji dwie zatoki 5,25 cala. poniżej znajduje się pokrywa wentylatora, która jest jednocześnie filtrem. Z przodu fabrycznie zamontowany jest jeden wentylator 140mm. W dolnej części znajduje się uchwyt za pomocą którego możemy wyciągnąć dolny filtr, który ciągnie się przez całą długość obudowy aż do zasilacza.

Define_R5_TI_Front Define_R5_front Define_R5_front_panel

Górna część obudowy składa się z 3 dodatkowych modułów ModuVent, które mogą być demontowane niezależnie.

Define_R5_moduvent  Define_R5_cover

Pokrywy są zbudowane z dość grubej blachy i wyciszone materiałem dźwiękochłonnym. Dodatkowo na panelu roboczym znajduje się miejsce na zamontowanie wentylatora. Fabrycznie miejsce te jest zaślepione przez ModuVent – zaślepkę, która jednocześnie ma stanowić barierę pochłaniającą dźwięk. Panel roboczy zamykany jest za zapadkę, która utrzymuje panel na miejscu po odkręceniu śrubek i praktycznie pozwala na zamontowanie panelu bez użycia dodatkowych komponentów. Przeciwny panel natomiast posiada zintegrowane śruby, których dzięki temu nie zgubimy.

Z tyłu obudowy znajduje się wentylator 140mm, 7 zaślepek kart i miejsce na zasilacz.

Define_R5_rear

Po otwarciu paneli możemy zaglądnąć do wnętrza obudowy.

Define_R5_pos_pin Define_R5_hdd_cages Define_R5_inside2 Define_R5_inside1 Define_R5_ssd Define_R5_slots

Obudowa mieści płyty w standardzie ATX, MiniATX i MiniITX. Chassis posiada wgłębienie na płytę główną, dzięki czemu przepusty kablowe są ustawione do płyty pod pewnym kątem, co powinno znacząco ułatwić prowadzenie okablowania. W sumie mamy możliwość zamontowania 8 dysków 3,5 cala w klatkach na dyski i 2 dysków 2,5 cala na tylnej części chassis.  Klatki na dyski 3,5 cala jak i klatki 5,25 cala mogą być zdemontowane całkowicie dając możliwość swobodnej instalacji większości chłodnic do chłodzenia wodnego. Okablowanie praktycznie w całości jest czarno-białe nie odbiegając od kolorystyki reszty obudowy. Za chassis mamy wystarczająco dużo miejsca na zmieszczenie całkiem pokaźnej ilości kabli, co przy coraz większej popularności zasilaczy modularnych nie jest już tak krytyczne jak kiedyś.

Na pewno nie zauważyłem jeszcze wielu zalet i wad zakupionej obudowy, ale pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Niebawem zabieram się za przenoszenie zawartości starej obudowy do Fractal Design DEFINE R5.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *