Po trzech tygodniach z Netflix.

Od początku 2016 roku można w Polsce legalnie stać się „oglądaczem” platformy Netflix. Chwilę czasu zajęło mi podjęcie decyzji o wpisaniu się na tą platformę ale w końcu temat ogarnięty więc na szybko oglądamy krótkie podsumowanie po trzech tygodniach z Netflix…

A jakby nie było jest co oglądać. Nie znajdziemy co prawda wszystkich możliwych materiałów wideo, ale naprawdę jest co: House of Cards, Dexter, Star Trek, Dr. House, Breaking Bad, etc. Praktycznie od kiedy zamówiłem Netflix nie widzę powodu żeby odpalić dekoder kablówki. Aplikacja na telefon, aplikacja na tablet, aplikacja w telewizorze, sugesite, profile  – wszystko działa bez problemów od samego początku. Oczywiście jak wszystko tak i Netflix ma swoje wady ale nie o to przecież chodzi. Dla mnie niezaprzeczalną zaletą jest dostępność pewnych materiałów w rozdzielczości 4K, co narzuca dość wysokie wymagania w stosunku do naszego ISP ale przy założeniu posiadania stabilnego łącza w okolicach 25Mbps (prędkość można sprawdzić na tej stonie) nie powinno być problemów z oglądaniem bez zbędnego buforowania czy straty jakości obrazu.

Zrobiłem sobie klasyczny „rachunek sumienia” Netflix vs. aktualnie posiadany abonament w telewizji kablowej i wyszło mi dość szybko, że jakość + treści wychodzą na korzyść tego pierwszego. Prawdę powiedziawszy od kiedy wycofano z transmisji na oficjalnie dostępnych kanałach wyścigów F1, nie mam co oglądać w klasycznej telewizji. Może trochę będzie mi brakowało np. Discovery Channel ale myślę, że szybko wymyślę coś w to miejsce. F1 wykupione na ElevenSports + Netflix i niebawem rezygnuję z kablówki a tym bardziej będąc w przeddzień corocznego maratonu świątecznego z „Kevinem” w każdej możliwej formie wszystko wskazuje, że rezygnacja wpłynie do operatora kablówki wcześniej niż by się można było spodziewać.

Dla niektórych podobno minusem jest konieczność podpięcia karty płatniczej lub konta PayPal co jest wymagana aby Netflix przedłużył abonament na kolejny miesiąc, ale należy mieć na uwadze, że usług wymagających tego typu działań będzie coraz więcej, warto więc zaopatrzyć się bądź w kartę pozwalającą na bezpieczne z naszego punktu widzenia płatności bądź zaufać PayPal w tej kwestii.

Trzeba mieć oczywiście na uwadze, że Netflix nie jest jednak dla wszystkich bo raczej próżno tu szukać filmów zaraz po premierze kinowej – po prostu na to prawdopodobnie trzeba będzie jeszcze chwilę poczekać. Do tego nie wszystkie seriale są jeszcze w pełni dostępnie – czasami to kwestia wygaśnięcia umów licencyjnych a czasami po prostu braku praw, których Netflix nie wykupił. Czasami polska wersja językowa jeszcze kuleje lub po prostu lektor nie jest do końca trafiony, ale zawsze pozostają zapisy

Do tego bonus: czy sprawdzaliście może ile wat pobiera wasz dekoder telewizji kablowej w trybie nagrywania, czuwania itp… ? ja tam się cieszę że pozbędę się dekodera od mojego operatora kablówki

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *