LINKSYS WRVS4400N – Review

Koszta pociągają za sobą koszta… Ponieważ po przeprowadzce uznałem za zbędne posiadanie komputera stacjonarnego, postanowiłem użyć gdzieś pozostałych po nim dysków twardych.Takim oto sposobem zostałem posiadaczem urządzenia zwanego NAS. Ponieważ jednak nowsze urządzenia NAS posiadają interface Gigabit’owy zachciałem dokonać upgrade mojej sieci, co by nadążyć za trendami. Wiedziony kilkuletnim doświadczeniem z urządzeniami marki Linksys postanowiłem zainwestować w urządzenie tego samego producenta. Wybór padł na WRVS4400N – pomimo kilku niezbyt ciekawych opinii na ten temat – ale o tym później.

Urządzenie jak większość sprzętu Linksys opatrzone jest znaczkiem CISCO – co zresztą jest w tym przypadku całkowicie uzasadnione, gdyż na stronie Linksys linki tego urządzenia kierują na strony Cisco. Samo urządzenie należy do klasy urządzeń business i posiada funkcjonalności kwalifikujące go do tej grupy.

Zestaw znajduje się w standardowym pudełku i zawiera klasyczne wyposażenie:

  • Samo urządzenie WRVS4400N
  • Zasilacz
  • Instrukcja QuickStart
  • Płytka ze sterownikami i programem konfiguracyjnym
  • Kabelek Ethernet Cat5e
  • Podstawki do postawienia urządzenia w pionie

Urządzenie posiada od strony LAN cztery porty Ethernet 10/100/1000, przycisk Reset, nie znajdziemy natomiast przycisku „Power”. Ciekawostką jest rozmiar zasilacza. O ile w poprzednio posiadanych urządzeniach zasilacz potrafił przestraszyć wielkością o tyle tutaj niewiele przerasta zasilacz do telefonu komórkowego. Urządzenie można zamontować na trzy sposoby:

  • Na ścianie – posiada stosowne zaczepy
  • W pozycji płaskiej – na gumowych nóżkach
  • W pozycji stojącej – stosując załączone podstawki

Ten model Linksys’a w porównaniu z wcześniej posiadanymi przez mnie jest zamknięty w srebrnej obudowie. „Niebieskie” obudowy miały ciekawą funkcjonalność „stackowania” co pozwalało układać urządzenia jedno na drugie z zapewnieniem odpowiedniej przestrzeni dla chłodzenia. Dodatkowo nóźki wchodziły całkiem mocno co dawało pewność połączenia. Tutaj nadal jest zachowana ta możliwość, aczkolwiek pozwolę sobie wątpić w jakość chłodzenia przy „stackowaniu”. Samo urządzenie zdaje się być wykonane solidnie, w oczy rzucają się trzy antenki pozwalające pracować w standardzie n. Tutaj pozwolę sobie na małą dygresję. Na kilku forach można przeczytać o uciążliwym piszczeniu elektroniki po około 25 minutach pracy urządzenia. U mnie urządzenie działa już od ponad tygodnia bez przerwy i nie dochodzą z niego żadne dźwięki. Prawdopodobnie Linksys uporał się z problemem (moje urządzenie ma datę produkcji 10.2008).

Wracając do meritum… Na stronach Linksys’a można zobaczyć sobie wersje firmware na symulatorze urządzeń. Tu niestety się nie popisali bo w symulatorze jest wersja V1.00.12 a urządzenie otrzymałem w wersji V1.1.03, które jest już znacznie nowsze i nie straszy kilkoma błędami. Sam interface nie odstaje zbytnio od innych urządzeń z tej samej stajni. Oczywiście dodano wiele zakładek związanych z dodatkową funkcjonalnością urządzenia takich jak VPN, IPS, L2Switch i innych.

W kwestii konfiguracji i działania nie mam zastrzeżeń, chociaż konfigurację polecam wykonać od początku do końca „na kablu”, gdyż zdarzyło mi się kilka razy utracić połączenie na linku 802.11g a co najdziwniejsze router nie potrafił później poprawnie użyć zajętego w momencie dziwnego zwisu adresu IP co wymagało restartu. Urządzenie jak już wspomniałem wcześniej działa około 1,5 tygodnia bez najmniejszego problemu przy 3 urządzeniach na kablu i 2 na radiu z czego jeden laptop działa w 802.11g a drugi w 802.11n. Będąc już w temacie WiFi – urządzenie potrafi działać w standardach 802.11b, 802.11g, 802.11n posiadając jednocześnie wsparcie dla technologii połączonych z tymi standardami. Bezpieczeństwo połączenia bezprzewodowego można zapewnić włączając wybrany rodzaj zabezpieczeń a do dyspozycji mamy całą gamę począwszy od WAP poprzez WPA na WPA2-Enterprise zakończywszy. Mając za porównanie posiadanego wcześniej AP WAP54G daje się odczuć (jeśli porównujemy oczywiście 802.11g) lepszą jakość sygnału w miejscach, gdzie wcześniej występowały problemy. Co dotyczy połączeń kablowych – urządzenie na kablu pracuje z prędkościami 10/100/1000Mbps. Całościowo WRVS4400N wspomaga także autentyfikację opartą o serwer RADIUS.

Posiadając podstawową wiedzę na temat LAN można szybko przebrnąć przez poszczególne etapy konfiguracji. Zaawansowana konfiguracja wymaga jednak od użytkownika pewnego zasobu wiedzy. Mnie osobiście przy urządzeniu tej klasy brakuje CLI rodem z Cisco – ale to już takie zboczenie zawodowe. Jak przystało na urządzenie opisane jako „Security router” zawiera sporo opcji konfiguracyjnych związanych z bezpieczeństwem, począwszy od firewall’a SPI, listy dostępów ACL zakończywszy na IPS. Ten ostatni jest dość często uaktualniany na stronie Linksysa. Istnieje możliwość ustawienia sieci VLAN. Funkcjonalnością, która mnie cieszy jest dość szeroka możliwość konfiguracji urządzenia w obszarze VPN co pozwala na łączenie urządzeń bezpiecznym kanałem lub dostęp z klienta mobilnego za pomocą oprogramowania dostępnego na płytce lub stronie Linksys’a.

Na chwilę obecną nie znalazłem alternatywnego oprogramowania dla tego urządzenia, choć zawsze można mieć nadzieję na ruchy w tym kierunku, gdyż firma Linksys udostępnia kody na licencji GPL. Sprzętowo urządzenie wydaje się być solidnie zaprojektowane na bazie 2 sprzętowych procesorów. Restart urządzenia trwa około 1 minuty z czego większość jest zużywana do samego startu i uruchomienia wszystkich funkcji – zdaje się, że ostatnie startuje WiFi.

Urządzenie w 100% wywiązuje się z zadań, które wykonuje a miejmy nadzieję, że przyszłość zaowocuje nowymi funkcjonalnościami lub alternatywnym softem …

AKTUALIZACJA 17.02.2009:

Dzisiaj udało mi się załadować do routera wersję firmware 1.01.12 dla wersji sprzętowej jaką posiadam czyli 1.1 Zdecydowałem się na ten ruch w związku z małymi problemami z VPN i DHCP. Soft nie jest osiągalny na stronach firmy Linksys. Pierwsze co rzuciło się w oczy to nowa zakładka „ProtectLink”. Mechanizm zapewnia dodatkowe zabezpieczenia, lecz wymaga wykupienia subskrypcji w TrendMicro. Na chwilę obecną router pracuje bardzo stabilnie. DHCP nie wykazuje problemów w postaci „przytrzymywania” adresów IP. VPN będę testował i wyniki pojawią się na tej stronie.

wrvs4400n

AKTUALIZACJA 30.08.2009:

Od pewnego czasu tym modelem zajmuje się już Cisco – jest dostępna nowa oficjalna wersja firmware:1.01.13

 

2 przemyślenia nt. „LINKSYS WRVS4400N – Review

  1. Witam
    Zakupiłem niedawno powyższy ruter v1.1.
    Czy jeszcze wykorzystujesz ten model i czy próbowałeś innego oprogramowania.
    Interesuje mnie możliwość implementacji PPTP jak w RV042, jeśli jest to w ogóle możliwe.
    Pozdrawiam
    Marek

    1. Cześć,
      Nie posiadam już tego routera. Niestety z tego co pamiętam to przy wersji firmware, którą posiadałem jako ostatnią był problem z PPTP. Jedyną możliwością połączenia VPN był klient dostarczony przez Linksys’a. Po drodze odkryłem OpenWRT i z uwagi na niekompatybilność tego modelu z OWRT wymieniłem go na lepszą maszynkę. Faktem jest, że na owe czasy dysponował świetnymi parametrami 🙂 Poszperaj, może znajdziesz jakieś alternatywne oprogramowanie…

Możliwość komentowania jest wyłączona.