Żonglowanie dyskami – krótka rozprawka

Powiedzenie „szewc bez butów chodzi” jakoś dziwnie pasuje do mojej historii z prywatnym laptopem. Prawdę powiedziawszy już jakieś pół roku temu wykryłem ostrzeżenie S.M.A.R.T o realokowanych sektorach i mimo postępującej destrukcji dopiero w czasie urlopu zabrałem się za temat.

Nie ukrywam, że czasami z duszą na ramieniu odpalałem laptopa, albo kopiowałem na niego jakiś ważny projekt, ponieważ cały dysk zaszyfrowany jest programem DiskCryptor i wizja odzyskiwania danych z uszkodzonego i zaszyfrowanego dysku czasami powodowała chwile niepewności. Przy okazji dość blisko zaprzyjaźniłem się z BitTorrent Sync, który pozwalał mi w miarę na bieżąco synchronizować dane z domowym QNAP’em i zminimalizować ryzyko utraty danych. No i stało się, co prawda nie bez problemów, ale operacja zakończyła się sukcesem. Przy okazji zmian zrobiłem kilka benchmarków, które przytaczam poniżej. Żeby nie było tak prosto z wymianą dysku w laptopie to w cały proces wmieszany jeszcze był komputer stacjonarny 😉 a wynikało to z faktu, że do laptopa postanowiłem zapakować dysk 2,5″, który to właśnie pracował obok SSD jako dodatkowy magazyn w komputerze stacjonarnym, a w jego miejsce zakupić nowy dysk 3,5″. I tu muszę przyznać się do faktu, że zdradziłem swoje przekonania, ponieważ do tej pory byłem człowiekiem, który jak kupował dysk twardy to na dysku musiało znajdować się logo firmy Seagate. Jakoś tak się przekonałem do dysków tego producenta począwszy od zamierzchłych czasów mojego pierwszego PC z gigantycznym dyskiem o pojemności 640Mb, który działał bez problemów, aż przestał być potrzebny. No ale zdradziłem… 😉

Przechodząc do testów – nie są to jakieś pro-benchmarki, bo nie o to mi chodziło. Bardziej chciałem zobaczyć co i jak poszło do przodu.

Aktorzy:

WD1003FZEX_Top WD1003FZEX_Bottom
Western Digital Black [WD1003FZEX], SATA III, 7200kRPM – nowy dysk
ST95005620AS_Top ST95005620AS_Bottom
Seagate Momentus XT [ST95005620AS], SATA II, 7200kRPM – dysk do tej pory pracował w komputerze stacjonarnym jako magazyn danych
WD3200BEKT_Top WD3200BEKT_Bottom
Western Digital Scorpio Black [WD3200BEKT], SATA II, 7200kRPM – dysk pracujący w laptopie – wykazuje błędy S.M.A.R.T.

Testy wykonałem dwoma programami: CrystalDiskMark 3.0.1 oraz Atto Disk Benchmark 2.47. Bardziej interesowały mnie informacje jak dyski zachowują się w systemie w którym mają pracować, niż testowanie wszystkich na jednej wspólnej konfiguracji, więc przy każdym teście skrótowo podałem informacje na jakiej platformie wykonałem test.

Wyniki:

ST95005620AS_Desktop_Crystal ST95005620AS_Desktop_Atto
ST95005620AS Płyta: GigaByte Z77X-UD5H, dysk na kontrolerze SATA II, CPU: i7-3770, 16GB RAM
WD1003FZEX_Desktop_Crystal WD1003FZEX_Desktop_Atto
WD1003FZEX Płyta: GigaByte Z77X-UD5H, dysk na kontrolerze SATA III, CPU: i7-3770, 16GB RAM
WD3200BEKT_Laptop_Crystal WD3200BEKT_Laptop_Atto
WD3200BEKT Notebook HP ProBook 6440b, CPU i5-430M, 4GB RAM
ST95005620AS_Laptop_Crystal ST95005620AS_Laptop_Atto
ST95005620AS Notebook HP ProBook 6440b, CPU i5-430M, 4GB RAM

Jak widać na powyższym w obu konfiguracjach upgrade dysku przyniósł wzrost wydajności. Dodatkowo na laptopie zastosowanie dysku hybrydowego (wbudowane 4GB flash typu NAND SLC) spowodowało, że po kilku restartach znacząco zmniejszył się czas ładowania systemu operacyjnego (Windows 7 Pro 64bit) i najczęściej używanych aplikacji. Dodatkowo zauważyłem, że w przypadku dysku Seagate, który wcześniej pracował w komputerze stacjonarnym podłączenie do kontrolera SATA II mogło nieznacznie obniżać jego wydajność, ale to już historia.

No i szewc naprawił swoje obuwie, więc teraz można spokojnie pracować na laptopie nie martwiąc się o los danych. BitTorrent Sync i tak zostanie, bo przyzwyczaiłem się do korzyści płynących z jego użytkowania.